Miniblog
28 czerwca 2008 12:58:08 :: KomentarzDodaj komentarz :: Prawo serii, znowu

Po raz kolejny doświadczam „poślizgu” adresów MAC – czytaj więcej tutaj . Zmowa jakaś, czy co?

09 czerwca 2008 08:47:21 :: KomentarzDodaj komentarz :: Pomeczowo

Miało nie być o Euro, ale po meczu z Niemcami nie mogę się powstrzymać od zacytowania reklamy pewnego banku: „Leo, why?” „For money!”.

18 maja 2008 10:06:42 :: KomentarzDodaj komentarz :: Noc muze…porażek

„Noc Muzeów”. W jednym wpuszczali grupowo (co godzinę, a ludu mnóstwo), drugie zamknięte z powodu remontu, a trzecie nie-wiadomo-gdzie. No comments.

03 kwietnia 2008 09:25:34 :: Komentarz5 komentarzy :: Omg, it’s full of stars!

No i stało się. Kolejny Łebdwazerowy gadżet zawitał na moją stronę. Tym razem ocenianie za pomocą gwiazdek. Zobaczymy, jak wielkim grafomanem jestem ;-)
Niestety, ficzer niedostępny w RSSach

25 marca 2008 13:00:04 :: KomentarzDodaj komentarz :: Czas start

Nawiązując do mojej poprzedniej notki wszyscy wspólnie odliczajmy czas, w jakim przyjdzie do mnie przesyłka z Hong-Kongu. Dziś wystartowała.

Miniblog
Jeśli masz wyłączony JavaScript, to minibloga znajdziesz tutaj.
O mnie
foto Sad Mephisto, czyli tak naprawdę Jakub Hołubinka jest osobą niezwykle marudną i popełnił tego bloga żeby wytykać absurdy otaczającej nas rzeczywistości. Czasem napisze coś pouczającego, czasem coś zabawnego. Na codzień zajmuje się komputerami, uwielbia administrowanie sieciami i programowanie, w chwilach wolnych opiekuje się serwisem forum.slackware.pl. Nie cierpi komercjalizacji branży IT. Zdarza się, że wychodzi z domu i robi zdjęcia.
Polecam również
Śledzenie

RSS

Add to Google
Kontakt
Preferuję kontakt mailowy. Mój adres to sad.mephisto@poczta.serwisu.google. Mój JID jest identyczny.
Prawa autorskie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Dozwolone jest powielanie treści w celach niekomercyjnych wraz z podaniem źródła i autora.
Oooo…
Dodano: 25 czerwca 2008 o 14:37:52, kategorie: Ogólne

Czego to ludzie nie wymyślą...



Uwaga, cyborgi są wśród nas
Dodano: 22 czerwca 2008 o 17:31:49, kategorie: Rzeczywistość

Dzieńdobryczymapankartęnapunkty?
...
Pip… pip… pip… pip… pip… pip… pip… pip…
...
Dwanaście-osiemdziesiąt.
...
Reszta-dwa-dwadzieścia-paragon. Dziękujężyczęmiłegodniazapraszamyponowniedzieńdobryczymapankartęnapunkty?



Ała, moje oczy!
Dodano: 18 czerwca 2008 o 21:34:21, kategorie: Rzeczywistość Zabawne

Kompromitacja językowa, czyli co można przeczytać w menu pewnej gliwickiej restauracyjki (swoją drogą, bardzo dobrej):

Przypomina się słynne „Denmark from grill”, czyli „Dania z grilla”.

Swoją drogą, właśnie wklepałem w googlowskiego tłumacza frazę Wschód słońca, która została przełożona słusznie na Sunrise. Aczkolwiek, gdy wpisałem prawidłową frazę, czyli Wschód Słońca (wszak Słońce to nazwa własna i powinno się je pisać wielką literą), to ku mojej wielkiej uciesze pojawiło się tłumaczenie East Sun. Brawo :)



Gdzie jesteś, Ognisty Lisku?
Dodano: 17 czerwca 2008 o 09:18:37, kategorie: Komputery

Wszyscy z Was, którzy od rana rytmicznie naciskają F5 w okienku przeglądarki nastawionej na getfirefox.com, powinni sobie to działanie odpuścić. Przynajmniej do wieczora.

Na stronie http://www.spreadfirefox.com/firefox3 czytamy, że:

„Download Day starts on June 17th at 10 a.m. PDT.”

Oznacza to, że musimy poczekać do godziny dziewiętnastej, a inni na świecie mają jeszcze gorzej. I pojawi się coraz więcej komentarzy rozgoryczenia, takich jak na przykład ten:

„Well, in this case I am going to boycott the download day and I advice anyone outside U.S. to do so. Let’s teach the yankees a lesson that there are other countries in this world as well. I also advice them to go back to primary school and get to know that 17th of June does not start 10 a.m. PDT :-)”
Źródło: http://www.spreadfirefox.com/node/2438#comment-1901


Maszyna, która zmieniła świat
Dodano: 13 czerwca 2008 o 20:04:17, kategorie: Komputery World Wild Web

„The Machine That Changed the World” to krótko mówiąc… film dokumentalny o komputerach i ich historii. Począwszy od taśm perforowanych, a na zalążkach wirtualnej rzeczywistości skończywszy, poznajemy kamienie milowe, o które potykali się projektanci ówczesnych maszyn. Film naprawdę warto obejrzeć, ponieważ zawiera naprawdę dużo cennych materiałów archiwalnych. Poświęćcie godzinę na obejrzenie czegoś wartościowego.

Co ciekawsze, film pochodzi z roku 1992, więc nie ma jeszcze mowy o takich „nowinkach” jak np. Internet, a era masowej komputeryzacji domowej się dopiero zaczyna. Tak się składa, że akurat przedstawione w filmie pokolenie dzieci, przed którymi otwiera się czas informatyzacji, to ze sporym przybliżeniem pokolenie moich rówieśników. Dlatego zadaję sobie pytanie: czy wykorzystaliśmy szansę, którą zapowiadali ludzie tamtej epoki?

Więcej informacji o filmie, linki do kolejnych części i innych ciekawostek znajdziecie na blogu „The mental_floss Blog” – http://www.mentalfloss.com/blogs/archives/15749